Aktualności
Krasuski po wygranej z Energa Czarnymi

Za nami mecz 20. kolejki sezonu 2025/26, w którym PGE Start Lublin pokonał Energa Czarnych Słupsk. Czerwono-czarni zaliczyli siódme zwycięstwo w trwającej kampanii, w tym piąte na własnym parkiecie.
- Dla nas wszystkich najważniejsza była wygrana i bardzo się cieszymy, że mogliśmy w końcu sięgnąć po zwycięstwo. Nie zaczęliśmy tego meczu dobrze, ale powiedzieliśmy sobie, że to jest nasz dom, którego musimy bronić, więc każdy zacisnął zęby, grał twardo w defensywie i to przyniosło łatwe punkty. Pokazaliśmy charakter i wyciągnęliśmy wynik obroną, a później wpadał nam prawie każdy rzut, co bardzo pomogło przy końcowym rezultacie - skomentował Michał Krasuski.
Skrzydłowy zespołu wicemistrzów Polski zaczął niedzielne spotkanie na ławce rezerwowych, a potem spędził na boisku 22 minuty. W tym czasie zanotował sześć punktów, pięć zbiórek, dwa przechwyty i asystę. - Gdy przegrywaliśmy ze słupszczanami różnicą 17 punktów, to wejście Michała i jego energia plus doping kibiców i nasza lepsza gra pozwoliły wrócić do tego meczu - podkreślił na konferencji prasowej trener Wojciech Kamiński.
Z uwagi na turniej Pucharu Polski oraz mecze reprezentacyjne, następna konfrontacja czeka koszykarzy PGE Startu dopiero w niedzielę, 8 marca. Lublinianie zagrają wówczas na wyjeździe z Tasomix Rosiek Stalą Ostrów Wielkopolski. - Ważne, że przełamaliśmy się przed przerwą w rozgrywkach. Teraz jest trochę czasu by odpocząć, zresetować głowy i na pewno wrócimy pełni energii, by jeszcze ciężej pracować i wywalczyć więcej zwycięstw - stwierdził Krasuski.
