Aktualności
Filip Put: Dalej mamy w sobie pokorę

Koszykarze PGE Startu Lublin mają za sobą pierwszy tydzień przygotowań do sezonu 2025/26. Jak powrót do treningów wyglądał z perspektywy kapitana drużyny?
- Urlopy były udane. Skończyliśmy bardzo fajny sezon z medalem, dlatego uśmiech nie schodził z twarzy całe wakacje. Zwłaszcza jak spotykałem ludzi związanych z koszykarskim środowiskiem i słyszałem dużo ciepłych słów na temat naszej gry. Każdy był pod wrażeniem wysiłku, jaki włożyliśmy w walkę o medale i finalnego efektu. Z przyjemnością się wypoczywało, ale też wracało do pracy na początku tego tygodnia - przyznaje Filip Put.
A jakie będą cele czerwono-czarnych na nadchodzącą kampanię? - Myślę, że coś w zeszłym sezonie udowodniliśmy. Jak wiadomo, nasza liga jest ciężka i z roku na rok coraz mocniejsza. Co jakiś czas "odpalają" zespoły, które dość nieoczekiwanie potrafią wskoczyć na czołówkę tabeli. Rok temu nikt w Lublinie nie oczekiwał tak spektakularnego wyniku i walki o złoto w siedmiu meczach finałowych. Zdajemy sobie jednak sprawę, że - jak głosi przysłowie - jedna jaskółka wiosny nie czyni. Nadal potrzeba ciężkiej pracy, żeby cokolwiek w nadchodzącym sezonie ugrać. Dlatego dalej mamy w sobie pokorę, choć poprzeczkę zawiesiliśmy wysoko. Będziemy walczyć, żeby następne rozgrywki były równie udane, ale przed nami całkowicie nowy rozdział - mówi doświadczony skrzydłowy.
Latem w składzie PGE Startu doszło do zmian. "Pucior" zapewnia, że nowi koszykarze zostali dobrze przyjęci w zespole i od początku dobrze się w nim czują. - Bardzo dobre wyniki oraz forma z poprzedniego sezonu sprawiły, że większość zagranicznych zawodników z naszego srebrnego składu dostała propozycję wysokich kontraktów w innych krajach. Gratulacje dla nich, że udało im się wybić. Teraz mamy pięciu nowych graczy z USA, ale polski zestaw pozostał ten sam. Czekamy, aż będziemy w pełnym zestawieniu i zaczniemy grać sparingi. W naszych nowych kolegach widzę potencjał oraz chęci do ciężkiej pracy - podkreśla 32-latek.
Poza występami w ORLEN Basket Lidze "Startowcy" zaprezentują się ponadto w Europie. Rozpoczęty okres przygotowawczy będzie więc wyjątkowo krótki, bo już 20 września rozegramy pierwszy mecz o stawkę. - Cieszymy się, że czeka nas więcej grania. Zaczynamy od turnieju eliminacyjnego Ligi Mistrzów, później Superpuchar Polski. Dopiero w październiku ruszy liga. Po to walczyliśmy w zeszłym sezonie, żeby móc jak najwięcej rywalizować na najwyższym poziomie. Każdy z nowych zawodników jest świadom, że trafił do drużyny, która ma za sobą udany rok i teraz też chce grać o coś - kończy Put.
Już w najbliższy piątek czerwono-czarni rozegrają premierowy przedsezonowy sparing. Pierwszym rywalem wicemistrzów Polski w serii gier kontrolnych będzie WKS Śląsk Wrocław, z którym zmierzymy się na wyjeździe 29 sierpnia.
