Olimp Start gorszy od Spójni. Obrona to za mało

Kibice basketu liczyli, że ostatnie zwycięstwo nad Sokołem Łańcut było zwiastunem lepszych dni dla Olimpu Start. Nic bardziej mylnego. W sobotę na ziemię nasz zespół sprowadziła odradzająca się Spójnia. A po pierwszej kwarcie lublinianie prowadzili w Stargardzie Szczecińskim 17:9


- Wszystko dlatego, że rywale w pierwszych dziesięciu minutach mieli kłopoty ze skutecznością, a my wykorzystywaliśmy w zasadzie każdą sytuację - tłumaczy Dominik Derwisz, trener Olimpu Start. W drugiej odsłonie meczu role się już odwróciły. - Gracze Spójni trafili trzy "trójki", z czego dwie po naszych ewidentnych błędach. Z kolei na początku drugiej połowy straciliśmy siedem kolejnych punktów. Na dzień dobry popełniliśmy błąd, kiedy postawiliśmy strefę i jeden z wyższych przeciwników w końcówce akcji stanął przed szansą rzutu za trzy. Prawdopodobieństwo tego, że trafi, było niewielkie, a my go sfaulowaliśmy i ten wykorzystał wszystkie trzy rzuty osobiste - analizuje szkoleniowiec lubelskiej drużyny, narzekając na ogromną liczbę strat w trzeciej kwarcie. - Popełniliśmy ich aż dziewięć. Więcej niż w całej pierwszej połowie. Trzy razy traciliśmy piłkę przy wyprowadzaniu szybkiego ataku, dwa razy podawaliśmy w aut... A przecież, kiedy nie idzie, to te najłatwiejsze okazje trzeba wykorzystywać, żeby pozostać w grze. A my je marnowaliśmy - denerwuje się Derwisz.


Do obrony Olimpu Start trudno było się w sobotę przyczepić, jednak jeśli seryjnie nie trafia się z łatwych pozycji, to ciężko myśleć o korzystnym wyniku. - Przy siedmiu punktach straty w końcówce meczu zmarnowaliśmy trzy akcje pod rząd. W ostatnich minutach staraliśmy się gonić wynik, faulowaliśmy, licząc, że rywale nie będą trafiać rzutów osobistych. Przeliczyliśmy się - nie kryje trener naszego zespołu. Warto na koniec wspomnieć, że na dzisiejszym, wieczornym treningu pojawi się Tomasz Prostak, który barwy Olimpu Start reprezentował już w poprzednim sezonie. - Tomek spełniał moje oczekiwania. Chciałem, żeby w ogóle nie odchodził. Stało się inaczej, więc bardzo się cieszę, że do nas wraca - kończy nasz szkoleniowiec.


Spójnia 66 Olimp Start 56

Kwarty: 9:17, 23:16, 18:6, 16:17.

Spójnia: Koszuta 14 (2), Stokłosa 13 (3), Grzegorzewski 10, Grudziński 9, Parzych 8 (1), Bodych 6, Ulchurski 6 (2), Kulikowski, Wróblewski.

Olimp Start: Prażmo 24, Szymański 8, Kowalski 7 (1), Myśliwiec 6, Aleksandrowicz 4, Ł. Jagoda 3, Sikora 2, Kwiatkowski 2.

Wikana Start Lublin - MOSiR Krosno
Stan: 1-3

  • 61
  • 49

MOSiR Krosno - Wikana Start Lublin

poz.  mecz pkt
 1  Start Gdynia 28 49
 2  SKK Siedlce 28 46
 3  Rosa Radom 28 46
 4  Znicz Pruszków 28 45
 5  Spójnia 28 45
 6  Sokół Łańcut 28 45
 7  MKS Dąbrowa Górnicza 28 44
 8  AZS WSGK Kutno 28 43
 9  SIDEn Toruń 28 42
 10  AZS Szczecin 28 42
 11  Polonia Przemyśl 28 42
 12  Wikana Start Lublin 28 39
 13  MOSiR Krosno 28 37
 14  Sportino Inowrocław 28 34
 15  Sudety Jelenia Góra 28 31

Punkty

1. Paweł Kowalski 11.0
2. Sebastian Szymański 10.5
3. Przemysław Łuszczewski 10.1

Zbiórki

1. Przemysław Łuszczewski 9.4
2. Paweł Kowalski 5.3
3. Michał Aleksandrowicz 3.8

Asysty

1 Kamil Michalski 3.8
2 Piotr Pustelnik 1.9
3 Sebastian Szymański 1.6








Partnerzy wspierający:






Sponsor juniorów: