Koszykarze Olimpu Start goszczą SKK Siedlce

Wskazanie faworyta meczu Olimpu Start z SKK nie nastręcza większych trudności. Wszak zespół z Siedlec to absolutny debiutant zaplecza TBU, do tego fatalnie rozpoczął sezon. Dla lubelskich kibiców sobotnie spotkanie ma dodatkowy smaczek - występ Piotra Misia.


Przypomnijmy, że Miś barw lubelskiego zespołu bronił w latach 2001-2003. Za jego "kadencji" Start najpierw awansował do najwyższej klasy, w kolejnym sezonie zajął w elicie 10. miejsce. Z obecnej kadry czasy te pamiętają jedynie Michał Sikora, Przemysław Łuszczewski i asystent trenera Dominika Derwisza - Arkadiusz Pelczar.
 

W poprzednim sezonie występował w Siarce. Z nim w składzie tarnobrzeżanie awansowali do TBU, a doświadczonego centra wybrano do najlepszej piątki I ligi. Latem przeniósł się do Siedlec. Gra SKK kręci się wokół niego. To za sprawą Misia, który w meczu z Astorią Bydgoszcz do 23 pkt dołożył 12 zbiórek, sobotni rywale Olimpu Start przed tygodniem odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie. - Piotrek jest ważną postacią w każdym zespole, w jakim występuje. We wszystkich spotkaniach należy do wybijających się postaci i nikogo jego zdobycze punktowe czy ilość zbiórek, nie powinny dziwić. Na tle pozostałych zawodników z Siedlec bez wątpienia urasta do miana lidera tej drużyny - uważa Derwisz.
 

Historia sieleckiego klubu datuje się od 1997 r., ale dopiero w ostatnim roku na dobre zaistniał na koszykarskiej mapie Polski. Najpierw w 2008 dzięki dzikiej karcie SKK zagrał w II lidze, przed paroma miesiącami w bólach awansował na zaplecze TBU. Podopieczni Tomasza Araszkiewicza po nieudanym finale play-off z Astorią musieli przebijać się przez baraże. Jednak mimo że Sebastian Okoła i Karol Dębski to duet najlepszych strzelców i zbierających minionego sezonu II ligi, a Rafał Wójcicki zaliczył wtedy najwięcej asyst i przechwytów, to długo wespół z kolegami nie mogli dostosować się do pierwszoligowego poziomu. - Nie można powiedzieć, że SKK to do tej pory nasz najsłabszy przeciwnik. Każdy mecz ma swoją historię - przestrzega trener Olimpu Start, który wygrał dwa z pięciu dotychczasowych spotkań.
 

- Ciężko pracujemy, aby z tygodnia na tydzień grać coraz lepiej. Przed tygodniem niefortunnie przegraliśmy ze Zniczem, ale uważam, że zespół rozumie się coraz lepiej. W ostatnich dniach mieliśmy trochę problemów kadrowych, bo kilku zawodników grało w niższych ligach i w rozgrywkach juniorów. Ciężko było zagrać pięciu na pięciu - narzeka Derwisz, który w sobotę musi poradzić sobie bez kontuzjowanego Przemysława Łuszczewskiego. Na szczęście nic nie powinno stanąć na przeszkodzie, by zagrał Paweł Kowalski. - Nie trenował przez cały tydzień, ale powinien wystąpić. Ma naciągnięty mięsień ręki i choć doskwiera mu ból, to nie na tyle, by eliminować go z gry - mówi szkoleniowiec.
 

Niestety kibice nie powinni nastawiać się na obejrzenie debiutu wypożyczonego do końca sezonu z Turowa Zgorzelec Sebastiana Szymańskiego. Choć ten 19-letni rozgrywający porozumiał się z naszym klubem, to do tej pory nie dotarły niezbędne dokumenty z jego macierzystego klubu. Uniemożliwia to zgłoszenie Szymańskiego do rozgrywek. - Szkoda, bo na załatwienie tej sprawy mieliśmy półtora tygodnia - kończy Derwisz.

Wikana Start Lublin - MOSiR Krosno
Stan: 1-3

  • 61
  • 49

MOSiR Krosno - Wikana Start Lublin

poz.  mecz pkt
 1  Start Gdynia 28 49
 2  SKK Siedlce 28 46
 3  Rosa Radom 28 46
 4  Znicz Pruszków 28 45
 5  Spójnia 28 45
 6  Sokół Łańcut 28 45
 7  MKS Dąbrowa Górnicza 28 44
 8  AZS WSGK Kutno 28 43
 9  SIDEn Toruń 28 42
 10  AZS Szczecin 28 42
 11  Polonia Przemyśl 28 42
 12  Wikana Start Lublin 28 39
 13  MOSiR Krosno 28 37
 14  Sportino Inowrocław 28 34
 15  Sudety Jelenia Góra 28 31

Punkty

1. Paweł Kowalski 11.0
2. Sebastian Szymański 10.5
3. Przemysław Łuszczewski 10.1

Zbiórki

1. Przemysław Łuszczewski 9.4
2. Paweł Kowalski 5.3
3. Michał Aleksandrowicz 3.8

Asysty

1 Kamil Michalski 3.8
2 Piotr Pustelnik 1.9
3 Sebastian Szymański 1.6








Partnerzy wspierający:






Sponsor juniorów: