START LUBLIN
oficjalna strona klubu Energa Basket Ligi

Zagramy w hali nieobliczalnego rywala

W pierwszym tygodniu 2018 roku lubelskich koszykarzy czekają dwa mecze wyjazdowe. Już w środę, 3 stycznia czerwono-czarni zmierzą się w delegacji z AZS Koszalin. Natomast w niedzielę będą gościć w Krośnie. Tym samym, nasza drużyna pokona w ciągu najbliższych dni łącznie niemal 1800 kilometrów w autokarze.

Pierwszy rywal lublinian po 14 rozegranych spotkaniach zajmuje 14 miejsce w tabeli. Ekipa z Koszalina uzbierała do tej pory 18 punktów, notując cztery zwycięstwa i 10 porażek. Akademicy mieli słaby początek sezonu i przy bilansie 1-7 w klubie doszło do zmiany trenera. W drugiej połowie listopada funkcję szkoleniowca drużyny objął Serb Dragan Nikolić.

Jak koszalinianie prezentowali się w ostatnich tygodniach? W grudniu AZS rozegrał pięć meczów, w których dwukrotnie zwyciężył i trzy razy przegrał. Dla zespołu z północno-zachodniej Polski szczególnie bolesna była wyjazdowa porażka w poprzedniej kolejce z Asseco Gdynia. W trzeciej kwarcie AZS miał w tym spotkaniu przewagę nawet 18 punktów, ale ostatecznie to rywale triumfowali.

TBV Start ma dobre wspomnienia z Koszalina. W poprzednim sezonie, na początku marca zeszłego roku, podopieczni trenera Davida Dedka wygrali w tamtejszej hali 79:65. Co ciekawe, w składzie czerwono-czarnych występował wówczas Jakub Dłoniak, natomiast po stronie gospodarzy zagrał Jakub Zalewski. W aktualnych rozgrywkach obaj zawodnicy zamienili się miejscami.

- Od poprzedniego sezonu w AZS-ie doszło do wielu zmian – przyznaje Zalewski. - Z drużyny, w której grałem został tylko jeden zawodnik, czyli Igor Wadowski. Dlatego ciężko powiedzieć mi jaki styl prezentuje zespół z Koszalina, bo większość chłopaków odeszła. Po minionych rozgrywkach trzon drużyny miał być zachowany, ale jak widać założenia nie zostały zrealizowane. W obecnym sezonie trudno scharakteryzować ten zespół. Początek mieli kiepski, ale później doszło do zmiany trenera i to dało impuls, podobnie jak przemeblowanie w składzie. Na pewno jest to rywal w naszym zasięgu, choć nieobliczalny. Potrafili pokonać Rosę w Radomiu, gdzie wygrać jest bardzo ciężko, ale też przegrali u siebie z niżej notowanymi Czarnymi Słupsk. Na pewno musimy być skoncentrowani w stu procentach i poważnie podejść do tej rywalizacji. Trzeba być czujnym przez 40 minut, bo może być tak, że wejdziemy dobrze w mecz i będzie nam się wydawało, że to spotkanie z gatunku łatwych, a rywale zmienią styl i odrobią straty. Warto mieć na uwadze, że w Koszalinie, gdy miejscowy zespół zaczyna lepiej grać, to publiczność potrafi mu pomóc. Ale z drugiej strony, jak drużynie nie idzie, to kibice potrafią okazać swoje niezadowolenie. W ostatnich sezonach AZS nie osiągał tego, co sobie zamierzył i może niesatysfakcjonujące wyniki przelały się na zachowanie kibiców – dodaje.

W poprzedniej kolejce "Startowcy" przegrali wysoko z MKS Dąbrowa Górnicza i w lubelskiej drużynie jest ogromna chęć rehabilitacji po tej porażce. - Mimo wszystko, chyba lepiej jest przegrać raz, a porządnie, niż w kilku spotkaniach z rzędu przegrywać dwoma punktami. Tylko po takiej porażce trzeba się podnieść i pokazać, że to może nie był nasz dzień, a przeciwnik był za mocny. Na pewno nie można się załamywać, bo sezon jest długi i jeszcze wiele kolejek przed nami. Mamy w sobie ogromną chęć wygrywania - podkreśla Jakub Zalewski.

Koszalinianie lepiej radzą sobie na własnym parkiecie, gdzie z siedmiu spotkań wygrali trzy. Na którego z zawodników tej drużyny czerwono-czarni muszą zwrócić szczególną uwagę? - Nie wskazywałbym tylko jednej osoby. W tym zespole, w każdym meczu inny gracz może "odpalić". Niewątpliwie teraz akademicy trochę wzmocnili się pod koszem, odkąd do drużyny dobrze wszedł Serb Aleksandar Marelja. Zawsze trzeba też uważać na doświadczonego Qyntela Woodsa, który w każdej chwili może zagrać super. Będziemy musieli również zatrzymać Dłoniaka na obwodzie, bo w tym sezonie się "otworzył" i dobrze się tam czuje. Nie zapominajmy też o litewskim rozgrywjącym, Modestasie Kumpysie, który rozegrał w tym sezonie parę dobrych meczów. Nie można dać mu się rozkręcić, gdyż "niesiony" dobrą obroną, przechwytami i efektownymi akcjami potrafi poprowadzić zespół do zwycięstwa. My jednak mamy swój plan na ten mecz i będziemy go realizować – kończy Jakub Zalewski.

Początek konfrontacji w Koszalinie zaplanowano na godzinę 18.30. Bezpośrednią transmisję z tego spotkania będzie można obejrzeć pod adresem http://emocje.tv/kanal-5/azs-koszalin-tbv-start-lublin-2/.

Zobacz pozostałe aktualności

Bilans 5:2. Pora na wyjazd do Sopotu.
13.11.2019

16. listopada (sobota) zmierzymy się z wiceliderem tabeli Energa Basket Ligi. O godzinie 17:30 zagramy z Treflem Sopot.

Historyczny początek sezonu. Co dalej?
25.10.2019

Już w niedzielę (27.10.2019) o godzinie 12:30 zmierzymy się z Asseco Arką Gdynią przed własną publicznością.

Czy będzie trzecie z rzędu zwycięstwo w sezonie?
08.10.2019

Bilety na domowy mecz przeciwko MKS Dąbrowa Górnicza (13.10.2019).

Inauguracja sezonu 2019/2020
24.09.2019

Bilety na pierwszą kolejkę Energa Basket Ligi już dostępne!

Partner Strategiczny Sponsor Główny Sponsor Strategiczny Partner Strategiczny

Nasi partnerzy