START LUBLIN
oficjalna strona klubu Energa Basket Ligi

Kowalski: Moja rehabilitacja przebiega dość sprawnie

Rozmawiamy z Pawłem Kowalskim, kapitanem naszej drużyny, który z powodu kontuzji nie miał jeszcze okazji wystąpić w tym sezonie w Polskiej Lidze Koszykówki.

Z jakiego rodzaju urazem się zmagasz?

Na kilka dni przed inauguracją sezonu skręciłem kostkę na treningu, przy okazji zrywając jedno z więzadeł i nadrywając drugie. Doszło też do uszkodzenia torebki stawowej. Aktualnie czekam na to, aż naderwane więzadło się zrośnie i w najbliższy poniedziałek mam badanie USG, które wykaże w jakim jest stanie.

Jak wygląda twoja obecna rehabilitacja?
Przeszedłem serię zabiegów i mam regularne masaże u naszych klubowych fizjoterapeutów. W mojej stopie został jeszcze niewielki obrzęk i trzeba z niej odprowadzić wodę. Natomiast po USG będzie wiadomo w jakim stopniu mogę tę nogę obciążać.

Odczuwasz w nodze ból przez cały czas?
Momentami tak. Narazie powiedziano mi, żebym unikał ruchów skrętnych stopy. Mogę nią ruszać w górę i w dół, ale póki co, nie powinienem wspinać się na palce i muszę unikać tego rodzaju ruchu, przy którym zostało uszkodzone więzadło. Natomiast mogę normalnie chodzić. Ważne, żeby ta kostka i całe nogi pracowały, by potem powrót do treningów był łatwiejszy. Mam szczerą nadzieję, że po poniedziałkowym USG okarze się, że po "zatejpowaniu" nogi będę mógł powoli zacząć truchtać. Planujemy także wykonywać pewne ćwiczenia na tzw. "berecie", by zwiększyć stabilizację kostki. Fizjoterapeuci rozpisali mi wstępne działania.

Jednak obecnie ciężko powiedzieć kiedy zagrasz pierwszy mecz w sezonie?
Niestety tak. Wszystko zależy od mojego organizmu. Będziemy mądrzejsi po USG. Póki co, rehabilitacja przebiega dość sprawnie, także podchodzę do tego bardzo optymistycznie, choć za wcześnie na jakiekolwiek deklaracje. Mam nadzieję, że to kwestia kilku tygodni.

Te rozgrywki nie mogły się zacząć dla ciebie gorzej pod względem indywidualnym.
Przyznam, że trudno było mi się z tym pogodzić. Ciężko przepracowałem okres przygotowawczy i mogłem być zadowolony z tego jak wyglądała moja gra w meczach sparingowych oraz jak prezentowałem się na treningach. Cóż, najgorsze co może być, to przepracować najcięży preseason pod względem obciążeń treningowych i tydzień przed ligą doznać takiego urazu. Ta kontuzja była totalnie przypadkowa. Nie wynikała ze zmęczenia czy przeciążenia, tylko po prostu stanąłem na nogę Jamesa Washingtona, nie widząc go na boisku i kostka mi "poleciała". 

Jak oceniasz występy drużyny z perspektywy obserwatora?
Z jednej strony bardzo dobrze, ale na pewno cały czas musimy pracować nad obroną. Jak widać, spokojnie zdobywamy po 80-90 punktów w meczu, niezależnie czy gramy u siebie czy na wyjeździe i z tym nie będzie problemu. Natomiast w defensywie zdecydowanie jest wiele elementów, które trzeba ulepszać i trener "wciela to w życie". Dążymy do tego, żeby być jeszcze lepszym zespołem.

Odkąd klub wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej, to nie zanotował jeszcze dwóch zwycięstw w pierwszych trzech kolejkach.
I to mnie bardzo cieszy, bo rzeczywiście takiego początku jeszcze nie było. Tym bardziej żałuję, że nie mogę w tym uczestniczyć na boisku, choć cały czas jestem blisko z zespołem. Mam nadzieję, że jak najszybciej będę mógł wrócić i pomóc chłopakom.

W roli kapitana zastępuje cię Uroš Mirković.
Tak ustaliliśmy wspólnie z drużyną. Myślę, że Uroš wywiązuje się z tego zadania bardzo dobrze. To bardzo charyzmatyczny człowiek, który w dodatku jest doświadczonym zawodnikiem, mającym szacunek wśród pozostałych graczy. Na pewno też dyspozycja Uroša przypadła do gustu lubelskim kibicom.

Trzeba też przyznać, że Uroš to bardzo ambitny zawodnik. Po wygranych meczach nigdy przesadnie nie manifestuje radości, tylko skupia się na tym, co należy poprawić.
Zgadza się. Wiadomo, że koszykówka jest grą błędów i zawsze coś można ulepszyć. Odnieśliśmy dwa zwycięstwa, ale myśląc o rozwoju i walce o większe cele, musimy szlifować słabe elementy. Zawsze można być lepszym. 

Zobacz pozostałe aktualności

Bilans 5:2. Pora na wyjazd do Sopotu.
13.11.2019

16. listopada (sobota) zmierzymy się z wiceliderem tabeli Energa Basket Ligi. O godzinie 17:30 zagramy z Treflem Sopot.

Historyczny początek sezonu. Co dalej?
25.10.2019

Już w niedzielę (27.10.2019) o godzinie 12:30 zmierzymy się z Asseco Arką Gdynią przed własną publicznością.

Czy będzie trzecie z rzędu zwycięstwo w sezonie?
08.10.2019

Bilety na domowy mecz przeciwko MKS Dąbrowa Górnicza (13.10.2019).

Inauguracja sezonu 2019/2020
24.09.2019

Bilety na pierwszą kolejkę Energa Basket Ligi już dostępne!

Partner Strategiczny Sponsor Główny Sponsor Strategiczny Partner Strategiczny

Nasi partnerzy