START LUBLIN
oficjalna strona klubu Energa Basket Ligi

Do trzech razy sztuka?

W sobotę, 17 marca o godzinie 19 TBV Start Lublin podejmie w hali Globus ekipę Polskiego Cukru Toruń. To będzie już trzecie spotkanie tych drużyn w obecnym sezonie.

W obu dotychczasowych dwóch konfrontacjach górą byli torunianie. Najpierw, podopieczni trenera Dejana Mihevca zwyciężyli 98:84 w starciu przed własną publicznością, które odbyło się w listopadzie ubiegłego roku. Natomiast miesiąc temu, zespół z województwa kujawsko-pomorskiego pokonał czerwono-czarnych 83:71 w rozgrywanym w Warszawie ćwierćfinale Pucharu Polski. Jak się później okazało, triumf nad lubelskim zespołem był dla torunian pierwszym krokiem na drodze do wywalczenia trofeum. Polski Cukier przyjeżdża zatem do Lublina jako zwycięzca krajowego Pucharu, a także wicelider tabeli.

Z kolei "Startowcy" rywalizują o pozostanie w strefie gwarantującej udział w fazie play-off. - Wiemy, o co walczymy i z kim gramy – przekonuje Marcin Dutkiewicz, zawodnik naszej druzyny. - Torunianie pokonali nas w tym sezonie już dwa razy, więc mamy podwójną motywację do rewanżu, a ewentualne zwycięstwo również smakowałoby podwójnie. Jest w nas chęć zemsty za ćwierćfinał Pucharu Polski i wybicie nas z rytmu meczowego. Mimo to, przygotowujemy się do meczu tak jak do każdego innego, nie nakładamy na siebie dodatkowej presji – dodaje popularny "Zielony".

Poprzednie dwa ligowe spotkania nie były udane dla TBV Startu. Lublinianie przegrali u siebie z BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski, a następnie ulegli na wyjeździe GTK Gliwice. Porażkę w ostatniej kolejce zanotowała także drużyna z Torunia, która w minioną środę uległa we własnej hali Rosie Radom 72:78, notując premierową przegraną w domu w aktualnych rozgrywkach. Czerwono-czarni podejdą do najbliższego starcia bardziej wypoczęci, ponieważ w Gliwicach grali w niedzielę. - Wiemy, że rywale przyjadą do nas po zaledwie dniu odpoczynku, dlatego nie będą świeżi. Ale to siedzi w ich głowach, czy będą chcieli udowodnić, że porażka z Rosą była wpadką, czy pękną mniej więcej po 20 minutach, tak jak to było w meczu z radomianami. Jednak głównie patrzymy na to, że musimy zagrać swoje – podkreśla Dutkiewicz.

Obecny wyjazdowy bilans Polskiego Cukru to siedem zwycięstw i sześć porażek. Do tej pory, Karol Gruszecki i spółka przegrali w tym sezonie w Dąbrowie Górniczej, Radomiu, Ostrowie Wielkopolskim, Włocławku, Zielonej Górze i Zgorzelcu. Ogółem, torunianie mają na swoim koncie już 17 wygranych w trwającej kampanii Energa Basket Ligi. - Grają mądrze, szybko i zespołowo. Ich liderem jest Glenn Cosey, który rzuca średnio 17 punktów na mecz, ale oprócz niego jest trzech graczy zdobywających ponad 10 oczk i trzech kolejnych zbliżających się do tej liczby. To drużyna na tyle zbilansowana, że trzeba w tym momencie uważać na każdego. Tam nie gra tylko Cosey, a reszta się patrzy. W składzie mają bardzo dobrych Polaków, którzy grają zespołowo i bardzo agresywnie. Musimy być na to przygotowani, bo nie może nam się powtórzyć taki przestój jak w Gliwicach – zauważa Marcin Dutkiewicz.

Według bukmacherów, faworytem dzisiejszej konfrontacji są goście, ale TBV Start pokazywał już w tym sezonie, że u siebie potrafi pokonać renomowanych przeciwników. - Czeka nas ciężki mecz. Przed Pucharem Polski wiedzieliśmy, że w składzie torunian nie wystąpi kontuzjowany Aaron Cel, podnieciliśmy się, a tymczasem na "czwórce" zagrali Bartosz Diduszko i Karol Gruszecki, którzy zrobili różnicę. Wówczas dobrze rzucali zza łuku.Z drugiej strony, "Grucha" jest znany z trójek, ale przeciwko Rosieoddał osiem rzutów z dystansu i żadnego nie trafił. Teraz na pewno będzie chciał się odbudować, tak jak jego koledzy. Diduszko, Łukasz Wiśniewski czy Cel też potrafią rzucić za trzy. Ten ostatni potrafi także zagrać tyłem do kosza. Musimy poza tym uważać na Cheikha Mbodja i Krzysztofa Sulimę pod koszem. W ćwierćfinale Pucharu pozwoliliśmy im zdobyć bodajże 45% punktów właśnie spod kosza. Jest wiele elementów, na które trzeba zwracać uwagę. Nie możemy ponadto zapominać, że Polski Cukier również będzie mieć swój określony plan na ten mecz – kończy "Zielony".

W składzie klubu z Torunia największymi niespodziankami mogą być dwaj nowi zawodnicy, jacy dołączyli do Polskiego Cukru w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin. Pierwszym z nich jest skrzydłowy Damian Jeszke, który wcześniej bronił w tych rozgrywkach barw AZS Koszalin. Drugi to amerykański rzucający obrońca DJ Newbill. 26-latek jeszcze na początku marca rozegrał ostatni mecz w swojej ostatniej druzynie, New Zealand Breakers.

Bilety na najbliższy mecz można kupić na stronie http://ticketik.pl/#!/Wydarzenie/1017.Wejściówki są także dostępne w sieci salonów Empik oraz punktach STS – Zakłady Bukmacherskie. Natomiast sprzedaż w kasach hali Globus rozpocznie się o godzinie 16.

Zobacz pozostałe aktualności

Historyczny początek sezonu. Co dalej?
25.10.2019

Już w niedzielę (27.10.2019) o godzinie 12:30 zmierzymy się z Asseco Arką Gdynią przed własną publicznością.

Czy będzie trzecie z rzędu zwycięstwo w sezonie?
08.10.2019

Bilety na domowy mecz przeciwko MKS Dąbrowa Górnicza (13.10.2019).

Inauguracja sezonu 2019/2020
24.09.2019

Bilety na pierwszą kolejkę Energa Basket Ligi już dostępne!

Karnety 2019/2020
17.09.2019

Ruszyła sprzedaż karnetów na nadchodzący sezon Energa Basket Ligi!

Partner Strategiczny Sponsor Główny Sponsor Strategiczny Partner Strategiczny

Nasi partnerzy